Rewolucja czy ewolucja podatkowa | P. Podsiedlik | KPMG | PL
close
Share with your friends

Rewolucja czy ewolucja podatkowa | P. Podsiedlik

Rewolucja czy ewolucja podatkowa | P. Podsiedlik

2018-09-05 | Autor: Paweł Podsiedlik, Starszy menedżer, zespół ds. CIT

Długopis obok dwóch pól - ewolucja i rewolucja

Najpewniej z początkiem 2019 r. wejdzie w życie najobszerniejsza w historii nowelizacja podatków dochodowych. Uwzględniając zeszłoroczne zmiany, polski system podatkowy uległ niemal całkowitej przebudowie. Szerzej o tym w webinarium 11 września 2018 o godz. 11:00.

Wakacje 2018 roku okazały się okresem bardzo gorącym i to nie tylko w kontekście zmian pogodowych. W czasie tych dwóch miesięcy pojawiło się kilka dużych projektów zmian ustaw podatkowych których charakter zdaje się wskazywać, że upały i burze panują również w świecie podatków.

Już w zeszłym roku kiedy uchwalano 90 stronnicowy (wraz z uzasadnieniem) projekt zmian ustaw CIT i PIT na rok 2018 pojawiały się głosy, że zmiany te są bardzo gwałtowne i daleko idące, a tym samym trudne do wdrożenia przez przedsiębiorców. Przez 8 miesięcy roku 2018 przedsiębiorcy wraz z doradcami i księgowymi intensywnie pracowali nad dostosowaniem rozliczeń podatkowych do tych już uchwalonych zmian.

Tymczasem w lipcu i sierpniu pojawiły się trzy bardzo obszerne projekty zmian z których dwa dotyczą stricte podatków dochodowych (CIT i PIT). O zmianach Ordynacji podatkowej celowo nie wspominamy, bo są to zmiany tylko w niewielkim stopniu wpływające na bieżące obowiązki podatników (choć na pewno generujące dla nich spore ryzyko w prowadzonej działalności).

Przechodząc do projektu zmian w zakresie podatków dochodowych – w pierwszym rzędzie ma się pojawić obszerna zmiana dotycząca cen transferowych. Z jednej strony zmiany te przewidują pewne ułatwienia (m.in. wprowadzenie szczegółowych przepisów dotyczących usług o niskiej wartości dodanej czy też ułatwienia dla mniejszych przedsiębiorców), ale z drugiej wprowadzają potencjalnie bardzo niekorzystne zapisy pozwalające organom na ignorowanie pewnych transakcji albo wyciąganie zupełnie innych konsekwencji podatkowych i to bez konieczności szczegółowego uzasadniania. To potencjalnie bardzo silne narzędzie, które może stanowić na pewno skuteczny środek walki z próbami uchylania się od opodatkowania, ale może też narazić zwykłych przedsiębiorców na absolutnie niekontrolowalne ryzyko kwestionowania rozliczeń z podmiotami powiązanymi. Narzędzie to w połączeniu z planowaną, nową 40% sankcyjną stawką podatku dochodowego (ta wynika już z najnowszego projektu zmian z końca sierpnia 2018 roku) może zdecydowanie spędzać sen z powiek przedsiębiorcom.

Odnosząc się natomiast do najnowszego i zarazem najobszerniejszego projektu zmian podatkowych (sam projekt liczy 155 stron, a uzasadnienie dodatkowo ponad 200), jako istotną nową instytucję wymienia się tzw. exit tax czyli „podatek od przeprowadzki”. W skrócie podatek ten będzie nakładany, kiedy polski fiskus utraci prawo do nałożenia podatku w wyniku albo przeprowadzki podatnika zagranicę, albo przeniesienia aktywów poza polską jurysdykcję podatkową. Z jednej strony działania te zgodne są z tendencjami w całej UE (jest to wdrożenie unijnej dyrektywy ATAD), ale z drugiej strony autorzy projektu poszli o wiele dalej nakładając ten podatek nie tylko na spółki, ale również na osoby fizyczne. Jeżeli przepisy te wejdą w życie w projektowanym kształcie, Polska opodatkuje swoich najbardziej przedsiębiorczych obywateli tylko z tego tytułu, że postanowią przenieść się zagranicę, niezależnie od przyczyny tej przeprowadzki. Pojawią się też trudno wytłumaczalne sytuacje kiedy darowizny do najbliższej rodziny w Polsce będą wolne od podatku, ale już jeżeli ten członek rodziny mieszka zagranicą podatek fiskusowi będzie się należał. Druga sprawa to działalność polskich firm zagranicą – trudno znaleźć uzasadnienie dlaczego fiskus chce położyć rękę na wartości sprzętu używanego przez np. polskie firmy budowlane realizujące duże kontrakty zagraniczne. Podobny problem dotknie państwowe firmy zajmujące się poszukiwaniem surowców (m.in. gaz, ropa i rudy metali). Przedsiębiorcy na pewno będą musieli się jakoś uporać z tym zagadnieniem, bo trudno sobie wyobrazić że ze względów podatkowych zrezygnują z rozwoju i ekspansji.

Z innych planowanych zmian ogromny problem dla przedsiębiorców będzie stanowiła nowelizacja przepisów dotyczących tzw. zryczałtowanego podatku (tzw. WHT) od m.in. odsetek i usług niematerialnych. Do tej pory takie płatności zagranice wymagały właściwie tylko posiadania certyfikatu rezydencji podatkowej i odpowiedniego oświadczenia podmiotu otrzymującego płatność. Od 2019 roku zostanie wprowadzona dosyć restrykcyjna procedura prowadząca do tego, iż pobranie podatku u źródła w wysokości niższej niż 20% nie tylko będzie narażała podatnika na ryzyko zaległości podatkowej, ale również odpowiedzialności karnej. Trudno zrozumieć dlaczego ustawodawca chce przerzucić całą odpowiedzialność za nierzetelność kontrahentów właśnie na polskich podatników.

Planowane zmiany są niezwykle szerokie i dezorganizują po raz kolejny polski system podatkowy. Tym samym należałoby określić je jako rewolucję zmierzającą w kierunku dalece rozwiniętej uznaniowości i etatyzmu.
Przedsiębiorcom pewnie trudno będzie ponownie przygotować się do nowych zmian, zwłaszcza, że jeszcze poprzednie wywołują sporo problemów. Wychodząc naprzeciw Państwa potrzebom chcielibyśmy Państwa zaprosić na organizowane przez KPMG webinarium „Kolejna rewolucja podatkowa” dotyczące planowanych zmian. Odbędzie się ono 11 września o godz. 11:00. Szczegóły zapisów znajdują się tutaj .
 

Powiązane treści